Stefania Kolowratnik-Seniow, "Moje wspomnienia"
ANDRZEJ SZCZEKLIK, ANNA PIWKOWSKA

Image Stefania Kolowratnik‑Seniow, „Moje wspomnienia”. Krakw, Austeria, 2011, s. 109.

ANDRZEJ SZCZEKLIK:
Syszy si nieraz, e wszystkie wspomnienia biograficzne s faszywe. Czesaw Miosz uwaa, e biografie s jak muszle i niewiele si z nich mona dowiedzie o miczaku, ktry je zamieszkiwa. Przybliaj jednak epok, na ktr dane ycie przypado. I mog po prostu da przyjemno czytania. Oba te walory stanowi mocn stron ksiki Stefanii Kolowratnik-Seniow.
Autorka spdzia dziecistwo i pierwsze modziecze lata we Lwowie. W czasie wojny stracia ojca i matk, a sama, dziki nadzwyczaj szczliwym zbiegom okolicznoci, wojn przeya, a nawet zaliczya rok medycyny. W 1945 zamieszkaa w odzi, wstpia do partii. W ramach szwajcarskiej powojennej pomocy dostaa stypendium i w Genewie ukoczya studia lekarskie, uzyskujc doktorat. Wrcia do Polski i podja prac w warszawskiej Klinice Chorb Wewntrznych. Tam przeya tragedi, gdy wielka mio jej ycia — pukownik wywiadu wojskowego — popeni w 1953 roku samobjstwo. Losy jego ycia byy charakterystyczne: syn polskiego czonka Kominternu zastrzelonego w Moskwie z rozkazu Stalina w 1937, sam spdzi lata na katordze w Workucie i wrci do Polski, by podj prac w aparacie bezpieczestwa. Wprowadzi Autork w krg swoich krewnych — zasymilowanych ydw zwizanych z kultur i histori Polski, z ktrymi nawizaa przyja trwajc cae ycie.
Lata kliniczne 1950–65 wspomina jako szczliwe. Cho samotnie wychowywaa ukochan crk, to przecie prowadzia ycie nadzwyczaj intensywne, pracujc naukowo i przy ku chorego, uczestniczc w wydarzeniach kulturalnych stolicy. Zraona ostatecznie do PRL-owskiego socjalizmu opucia Polsk „z maym dzieckiem, jedn walizk i du lalk”. W Austrii wysza za m, praktykowaa z duym powodzeniem medycyn, prowadzia bujne ycie towarzyskie. W 2003 roku odwiedzia Lww, bya na Piaskach Janowskich, gdzie zamordowano jej ojca, lwowskich profesorw Uniwersytetu, odwiedzia wizienie, gdzie stracono jej krewnych, nie znajdujc po nich adnego ladu, „adnej kartki, adnej tablicy”.
Jak mogo si tyle pomieci w jednym yciu? Skd ta vis vitalis? Autorka, piszc wspomnienia na zamku w poudniowej Francji, sama dziwi si swojej opowieci o przeszoci, ktra wszak „jest realna i wydarzya si”. Opowiada ciekawie — czy to o pracy w szpitalu podczas wojny koreaskiej, czy o pomocy niesionej Wgrom w 1956, o yciu kulturalnym Warszawy z przeomu lat pidziesitych i szedziesitych, czy wreszcie o przyjaniach — z Janem Kottem, Pawem Hertzem, Leonem Schaffem, Henrykiem Krzeczkowskim, Gret Keller. Czytajc, ma si wraenie, e mapa wiata usiana jest jasnymi punktami: to wiec nasi przyjaciele. Wasnym przykadem autorka pokazuje, jak te przyjanie pielgnowa.
To ksika nasycona pogod i humorem, bez cienia goryczy lub alu. Styl jest naturalny i ujmujcy — lekki. O uczuciach mwicy zwile, z dystansem, gdy potrzeba. Jest w nim „dlicatesse de sentiments”. Ten zwrot powraca w ksice kilkakrotnie. I ta wraliwo, subtelno uczu jest te obecna na stronach Moich wspomnie, przydajc im wdziku.
Z licznych opowieci lekarskich warto przywoa jedn. Autorka bada po raz pierwszy pacjentk i zwraca uwag na niepomylny wynik prb wtrobowych: „«Te wyniki s niedobre, przemawiaj za rzadk chorob, z ktr przez duszy czas nie miaam do czynienia, musiaabym si oczyta, pol pani do profesora F., ktry si tym zajmuje». Gdy zaczam pisa skierowanie, pacjentka powiedziaa: «Niech pani nie pisze, nie pjd do adnego profesora. Zaczekam, a si pani oczyta». Oczytaam si w internecie”.
Tyle si dzi pisze o waciwej relacji midzy lekarzem a pacjentem, o trudnej sztuce zdobywania zaufania chorego. Przykad doktor Stefanii Kolowratnik‑Seniow starczy za dugie na ten temat rozprawy.


 

 

login

haso

Zapamitaj mnie
Zapomniae hasa?
Nie masz konta? Za je

 
 
Zapisz si na newsletter ZL: