ANDRZEJ WAJDA, Sztuka obrazu




„Popi i diament”, 1958
Film „Popi i diament” przyszed ju do mnie z mojego wyboru...
Myl, e reyser filmowy powinien pilnie obserwowa i sucha tego, co si dzieje dokoa.
Jedn z najtrudniejszych scen tego filmu bya mier Szczuki, ju nie mwic o tym, e ja, starajc si pokaza tego sekretarza tak, aby widownia moga go przyj jako komunist, dodaem, e by w Hiszpanii, a do Hiszpanii w 1936 roku pojechali ludzie, ktrzy oddawali swoje ycie za suszn spraw wolnoci. I wprowadziem t scen, eby da do zrozumienia widowni, e ten czowiek nie robi kariery, tylko jest bezinteresowny, wierzy w to, co mwi. Podjem decyzj, e umieszcz t scen, kiedy koczy si stary rok i zaczyna nowy, co bdzie przed nami, nie wiemy jeszcze co. A po drugie, co jest bardzo wane, to, e Zbyszek Cybulski, czyli Maciek Chemicki, wykonuje wyrok pod presj, musi to zrobi koniecznie, bo taki jest rozkaz armii, ktra cigle nie pogodzia si z sytuacj. No i w kocu najwaniejszy moment, kiedy sekretarz pada jemu w objcia, bo od tego strzau przechyla si i Cybulski go obejmuje. Na tym polega nowy styl, nowy sposb grania aktorw, e to si wszystko przenosio na sytuacj ciaa. Ciao wyraao uczucia, a nie sowa, i ta sytuacja, kiedy Maciek go obejmuje, cho nie chce, przecie go zabi przed chwil, ale tamten pada w jego objcia, mwi, e dugo jeszcze bd midzy tymi dwoma stronami niekoczce si porachunki.
Image Jak to moliwe, e w filmie, ktry by kontrolowany, mogem zrobi tak scen? Ot okazao si, e polskie kino wywalczyo bardzo istotn rzecz. To nasi starsi koledzy, wanie ci, ktrzy mieli gwiazdki na epoletach mundurw, ci, co przyszli z Armi Czerwon, stworzyli pierwsz wytwrni filmow, nazywaa si Czowka, i cay system pracy przy filmie. Oni wywalczyli, e scenariusz by wprawdzie kontrolowany w najdrobniejszych szczegach, ale kiedy rozpoczynaem zdjcia, na planie nie byo nikogo, kto byby kontrolerem ze strony wadzy, ktra ten film dopucia do realizacji. Krcilimy w cakowitym poczuciu wolnoci. I w tym filmie podstawowe sceny, ktre si pamita — scena z poncymi kieliszkami, scena mierci Szczuki, mier Maka Chemickiego na mietniku i wiele innych... choby Chrystus, ktry wisi odwrcony do gry nogami w kociele — to s wszystko sceny, ktrych nie byo w scenariuszu, one nie zostay napisane, powstay w trakcie realizacji filmu. I to wanie te sceny miay ogromny wpyw na widzw, ktrzy ogldali nasz film, take na wiecie. Nasze filmy to by produkt wolnych ludzi! Mymy robili je w cakowitej wolnoci. Trudnoci zaczynay si dopiero wtedy, gdy film by skoczony.
W dzie premiery zadzwoni do mnie jaki czowiek z cenzury, poda swj numer — bo oni nie podawali nazwisk, tylko numery — i powiedzia, e mam pj do kina i wyci ostatni scen mierci Zbyszka Cybulskiego na mietniku. A to jest scena, ktr uwaaem za straszn, ale rwnoczenie wieloznaczn. Sdziem, e moe przej przez cenzur, a jednoczenie bdzie inaczej odczytana przez widowni. I tak si w kocu stao. Cenzura przepucia t scen, bo uznaa, e bohater ginie na mietniku historii! To by punkt widzenia wadzy, a punkt widzenia widzw by taki: co to za wadza, ktra zabija naszego chopca, przecie on walczy ca wojn, by w kanaach, walczy w powstaniu warszawskim, wyszed z yciem i jeszcze zabijaj go na mietniku.
Film mia, jak to mwi, szlaban na wszystkie festiwale filmowe. No, ale jaki urzdnik doszed do wniosku, e moe gdzie w maym kinie pokaza go na festiwalu w Wenecji i dziki temu uda si ten film sprzeda. A sprzeda filmw polskich bya spraw istotn, bo mymy ju przestali robi filmy na tamie z NRD i zaczlimy robi je na Eastmanie. No i w zwizku z tym musielimy tam kupowa za dolary, co prawda robilimy bardzo mao powtrze, ale i tak film by drogi.
W znanej scenie z przecieradami Cybulskiemu udaje si ukry przed cigajcymi go onierzami, przykada rk do przecierada, odrywa j i wida ciemn plam, wiadczc, e dosta postrza w brzuch. Andriej Tarkowski, ktry zobaczy ten film, powiedzia: „Suchaj, to jest pikna symboliczna scena... Przecierado jest biae, a ta plama czerwona i nagle pokazujesz polskie barwy narodowe, biae na grze i czerwone u dou”. No, musz powiedzie, e wyobrania Tarkowskiego przesza moje oczekiwania. Zrobiem t scen, ale nigdy nie przypuszczaem, e mona j tak interpretowa.
Ale wracajc do festiwalu w Wenecji... By na nim Artur Rubinstein, ktry zainteresowa si, e jest tam jaki polski film, i poszed go zobaczy. Jak zobaczy „Popi i diament”, to uzna, e trzeba zawiadomi festiwal, e film tak w jego przekonaniu ekscytujcy idzie gdzie na boku i nikt go nie zauwaa. I namwi wielkiego francuskiego reysera Ren Claira, aby poszed z nim na „Popi i diament”. I kiedy Clair po raz pierwszy zobaczy ten film, powiedzia o nim na festiwalu. Zrobio si o nim gono. Napisaem do Claira z podzikowaniem, e on pierwszy zwrci uwag na mj „Popi i diament” i e to odegrao tak wan rol. A on odpowiedzia: „Drogi panie, prosz mi nie dzikowa. Jestem szczliwy, kiedy mog szczerze wyrazi podziw dla kolegi reysera. To ja powinienem podzikowa panu za szczcie i rado, jakie mi daje pana sukces. Serdecznie pozdrawiam, Ren Clair”. No, takiego listu nie mogem si spodziewa i musz powiedzie, e to bya jedna z najpikniejszych chwil w moim yciu. Zrozumiaem, e mj film spenia artystyczne nadzieje, ktre w nim pokadaem, i e to moe jest wanie ta chwila, kiedy staj si reyserem w wikszym wymiarze, nie tylko polskim.

„Niewinni czarodzieje”, 1960
Film „Niewinni czarodzieje” otwiera zupenie now epok. Zaczo si inne, normalne w cudzysowie ycie, na ile to byo moliwe w kraju socjalistycznym, w Polsce Ludowej. Pojawiy si inne filmy, przede wszystkim moich modszych kolegw. Roman Polaski zrobi „N w wodzie”, nigdy przedtem takiego filmu w Polsce nie byo. Jerzy Skolimowski zrobi „Rce do gry”, a Krzysztof Zanussi „Struktur krysztau”. Chcieli pokaza, e w Polsce ludzie yj inaczej, e ideologia nie ma dla nich wielkiego znaczenia, e prbuj po prostu odnale siebie w sytuacji, ktra jest zwrcona przeciwko wszystkim.
W „Niewinnych czarodziejach” postanowiem zderzy si z t now rzeczywistoci, zobaczy, dlaczego moi modsi koledzy robi takie filmy, a scenariusz Jerzego Andrzejewskiego dawa mi tak moliwo, bo odrnia si od tego wszystkiego, co wczeniej istniao w polskiej kinematografii. Ciekawa bya nowa obyczajowo, nowe piosenki, jazz... to wszystko byo bardzo niechtnie widziane przez wadz. Cenzura przyczepia si do sceny, w ktrej Tadeusz omnicki ley w ku i wystawia go nog, a na pododze stoi duy, czeski magnetofon Tesla. No i on nagle wielkim palcem u stopy wcza ten magnetofon. Cenzura ruszya do nas z pretensjami, jak to mona nog magnetofon wcza... No, bo jak nie ma Boga, to w jego miejsce wkracza uwicona technika. Technika to by postp, przyszo, technika to by nowy wiat, ktry zdobdziemy, a tu nagle palcem stopy kto wcza magnetofon Tesla. Do czego to dojdzie! Jako jednak wybronilimy t scen i jest do dzisiaj w filmie.
O co szo wadzy? Czego si obawiaa? Zreszt jedna i druga wadza — partyjna i kocielna — obawiay si, e nagle ycie modziey pokazane na ekranie zamieni si w rzeczywisto, e ta modzie zamiast maszerowa w zwartych szeregach na manifestacjach pierwszomajowych, nagle zaczyna y wasnym yciem, zaczyna si interesowa sob, zaczyna przeywa wasne wzloty i upadki.
W „Niewinnych czarodziejach” ciekawi mnie ten sposb zachowania wyraajcy niezaleno. Kady w tym filmie zachowuje si tak, jak chce, jeden nie naladuje drugiego, wszystko jest moliwe, wszystko moe si wydarzy, waciwie to nie jest nawet grupa aktorw. Roman Polaski zajeda lambrett, ktra bya przedmiotem absolutnego podania, zjawia si Komeda, ktry by znanym muzykiem, i ta grupa gdzie idzie, nie bardzo wiadomo zreszt, czy oni id, czy wracaj, co bdzie dalej. Sam sobie zadawaem pytanie: do czego oni zmierzaj i czego chc w yciu? A w dali widzimy Paac Kultury, ktry by symbolem przyjani ze Zwizkiem Radzieckim, no i na jego tle id jacy chopcy, lekko si zataczajc...

„Czowiek z marmuru”, 1976
W 1962 roku wpad mi w rce oryginalny scenariusz o przodowniku pracy. Wiedzielimy, e bd z nim trudnoci, ale pomylelimy, e jeli wydrukujemy go w prasie, w gazecie, w jakim literackim miesiczniku, to bdziemy mieli jedn cenzur za sob. I to nas zgubio. Towarzysze zobaczyli, jakie s niebezpieczestwa filmu zrobionego wedug tego scenariusza, i sprawa zostaa na pewien czas odoona. eby ten obraz mg si pojawi na ekranie, przyszed mi do gowy pomys, aby opowie o przodowniku pracy z lat pidziesitych, ktry ma pniej wielkie kopoty, bo zderzy si z wadz komunistyczn, pokaza z perspektywy modej dziewczyny, ktra dopiero co wychodzi ze szkoy, no i robi swj pierwszy film, wszystkie jej nadzieje s w tym filmie. Ale, niestety, polska rzeczywisto bya zupenie inna i „Czowiek z marmuru” powsta dopiero czternacie lat pniej. Ministrem kultury i wicepremierem zosta wwczas Jzef Tejchma. On zobaczy w tym filmie co pozytywnego, zobaczy murarza z Nowej Huty, z socjalistycznego miasta. Sukces filmu w ogromnym stopniu by dzieem Jerzego Radziwiowicza i Krystyny Jandy. Janda, przypatrujc si, jak reyserowaem, z jak energi i wiar w zwycistwo przystpowaem do pracy, troch mnie naladujc, przeniosa to na ekran i myl, e te dwie postaci zadecydoway, e film nie sta si tylko polityczny i e okaza si filmem przyszociowym, mg z niego wynikn „Czowiek z elaza”, a z niego „Czowiek z nadziei”, czyli „Wasa”.
Gotowy film nie spodoba si wadzy, nie spodoba si cenzurze, ale Jzef Tejchma robi wszystko, eby wszed na ekrany, cho pomysy dystrybucyjne byy zdumiewajce. Mylano, e mona wprowadzi go w jednym kinie na krtko. Potem w gazetach nie podawano jego tytuu. W repertuarach kin, w ktrych by grany, pojawiaa si zamiast tytuu informacja: „seans zarezerwowany”. Publiczno szybko si jednak zorientowaa, e jak jest napisane „seans zarezerwowany”, to znaczy, e wywietlaj wanie „Czowieka z marmuru”.
Film mia cakowity zakaz pokazywania na jakimkolwiek festiwalu filmowym, ale z drugiej strony trzeba byo stara si o pienidze na tam, a te pojawiay si tylko, gdy film zosta sprzedany za granic. Dugoletni dyrektor festiwalu w Cannes Gilles Jacob wpad na niezwyky, genialny pomys, aby podczas festiwalu odbya si jedna projekcja „Czowieka z marmuru” w ramach tzw. pokazu surprise. Wzi kopi od francuskiego dystrybutora i nie pytajc nikogo o zgod, pokaza film w Cannes. W ten sposb nasz film sta si gony. Dowiedziaa si o nim midzynarodowa publiczno.
Poszukujc zakoczenia „Czowieka z marmuru”, wprowadziem w pewnym momencie scen, w ktrej Krystyna Janda wchodzi na cmentarz i na tym cmentarzu w Gdasku szuka grobu Birkuta. Oczywicie tego grobu nie ma. Pogrzebano go bez adnego napisu. No i Janda nie mogc znale grobu Birkuta, zatyka kwiaty za bram. Cenzura wycia t scen, ale ja zrozumiaem, e film moe kiedy bdzie mia dalszy cig, i dugo na to czekaem. W kocu przyszed rok ’80, stocznia, i ta scena wesza do „Czowiek z elaza”.

„Panny z Wilka”, 1979
Po „Czowieku z marmuru” zrozumiaem, e dalej nie mog si ju posun w moich staraniach o pokazanie prawdy, w jakim kraju yjemy. I rozumiaem, e musz szuka innego tematu, jeeli mam w ogle robi filmy. W kocu pojem, e film polityczny to jedno, a kino to drugie. Pomylaem, dlaczego nie mam zrobi filmu, ktry byby o ludziach, o ich doznaniach. Nie ma dla tego w polskiej literaturze lepszego pisarza ni Jarosaw Iwaszkiewicz. To czowiek, ktry gboko wnikn w latach trzydziestych, ale i pniej w swoich opowiadaniach w ten czas po wielkiej wojnie wiatowej 1914 roku.
„Panny z Wilka” to by temat prawdziwie fascynujcy. Dzieje piciu kobiet napisane byskotliwie, ze wietnymi dialogami, wyrazicie. Pene spektrum charakterw, nadziei, de. Oczywicie dla mnie jako reysera trudne byo przejcie od filmu politycznego, ktry jest energiczny, ktry musi dziaa na widza tak, eby przekona go do naszej prawdy, do filmu, w ktrym akcja pynie powoli, agodnie. Nagle znalazem si pomidzy picioma kobietami, siedziaem w wygodnym fotelu, patrzyem na to, co graj, i nieustannie mylaem: „No dobrze, ale co ja tu robi? Co ja mam w tej sprawie do zaatwienia?”. I wreszcie moja ona Krystyna Zachwatowicz wytumaczya mi, e ta powolno wynika z tego, e te kobiety po prostu zajmuj si czym innym, one musz zrobi konfitury na zim, a konfitur nie da si robi szybko. Musz dojrzewa powoli, dochodzi do mioci, do swoich wielkich wspaniaych uczu.
Ten argument do mnie przemwi, uspokoiem si i postanowiem patrze, co te kobiety maj mi do zaproponowania. A to byy fantastyczne artystki, ktre znaem, z ktrymi pracowaem rwnie w teatrze, znaem ich moliwoci. Naprzeciw nich sta Daniel Olbrychski. Podj t niewdziczn rol mczyzny, ktry kiedy z tymi kobietami mia do czynienia, a teraz przyjeda po latach i waciwie jest im do niczego niepotrzebny. wiat przedstawiony przez Iwaszkiewicza postanowiem przybliy do widza, pokazujc samego Iwaszkiewicza w filmie. Wydawao mi si, e to bdzie pikne, e stary czowiek przechodzi przez te obrazy, jakby czc je, jakby gdzie dc, wydawao mi si, e to bdzie szlachetne, eby on w tym filmie si pojawi. Ale jak mwi Olbrychski: „Ciko szo z pocztku, siedzielimy, nie wiedzc, ktr nog zacz”.
W pewnym momencie zaczem si powoli przebudza, przyglda aktorom. Midzy nimi bya Christine Pascal, ktra bya dla mnie tajemnic, niespodziank, nie wiedziaem, jak si odnajdzie midzy tymi postaciami, jak zacznie gra? Ona mwia po francusku, a francuski by jzykiem wanie tej sfery, w zwizku z tym bya szansa, e si zaadaptuje — i tak te si stao. Okazaa si niezbywaln czci „Panien z Wilka”. W czasie krcenia zdj scenograf Allan Starski zauway, e w pokojach s aluminiowe klamki, a dobrze wiadomo, e w takim domu musz by klamki mosine. I nagle stary waciciel tego domu mwi do nas: „Klamki, klamki... no jak bya wojna, to mymy si bali, e nam te klamki ukradn onierze, s chyba na strychu...”. Allan poprosi asystenta, aby poszed na strych i znis prawdziwe klamki. To jest cz historii tego domu, ktra bardzo piknie przenikaa si z histori kobiet u Iwaszkiewicza.
Ju po nakrceniu filmu zanotowaem w notatniku: „Mam zamiar zacz nowe ycie. Powolne, uwane i gbsze. Postanowiem zauwaa kolor oczu moich rozmwcw”.

„Czowiek z elaza”, 1981
Doyem wspaniaej chwili, historia w naszym kraju nagle przyspieszya. W 1980 wybuch strajk w Gdasku, a ja zaraz potem zaczem „Czowieka z elaza”. Po raz pierwszy zobaczyem Lecha Was, ale nim to si stao, w stoczni, jeden z robotnikw powiedzia do mnie: „Panie Andrzeju, niech pan zrobi film o nas”. „Jaki mam film zrobi o was?” — zapytaem. A on na to: „Jak to jaki, niech pan zrobi <>!”. Oczywicie mg uy tego tytuu, bo wczeniej by w kinie i widzia „Czowieka z marmuru”. Ale poczuem, e te dwa filmy si cz. Obserwowaem wydarzenia gdaskie i zobaczyem zupenie inny wiat, innych robotnikw, zobaczyem te, e w tym komitecie, ktry wanie obraduje, siedz znani mi intelektualici — jest Geremek i Mazowiecki, i dziaacze tajnych organizacji.
Los kaza mi stan za kamer i zrobi prawdziwie polityczny film! Oczywicie nie mogem go zrobi, pki strajk si nie zakoczy. „Solidarno” jednak w kocu zwyciya. I bya bardzo pikna, wspaniaa chwila podpisania umw midzy komisj rzdow a Lechem Was, ktry reprezentowa nie tylko stoczniowcw, ale take nas wszystkich, ca „solidarnociow” Polsk. Miaem jednak przeczucie, e to nie jest jeszcze koniec walki o wolno, e nasze zwycistwo napotka jaki opr i daem temu wyraz w zakoczeniu filmu. Wida, jak tum kbi si wok bramy stoczni, zwycistwo, lec ulotki, Lech Wasa zmierza ku bramie, z ktrej zawsze przemawia do tumw, a do dziennikarza z Warszawy kto mwi: „Niech pan si nie przejmuje, te umowy s podpisane pod przymusem. One nie s obowizujce”. Pamitam, e ta scena nieustannie w trakcie montau wchodzia i wypadaa. Moi przyjaciele tumaczyli mi: „Robisz film o zwycistwie «Solidarnoci», a tu wtykasz jakiego ubola, ktry mwi, e te umowy nie s aktualne, e one mog by w kadej chwili zerwane! Film musi si koczy totalnym zwycistwem, bomy zwyciyli!”. Zwyciylimy, ale ja byem sceptyczny i na szczcie ta scena zostaa. Okazaa si prorocza.
Robic „Czowieka z elaza”, miaem waciwie tylko jeden problem. Film by o Sierpniu, a zdjcia krcilimy w padzierniku. Aktorzy mwili i z ust buchaa im para. To byo zbyt race, nie do przyjcia. Niewiele si namylajc, kupilimy kademu aktorowi po dwie paczki papierosw i oni, nie koczc jednego, zapalali drugiego, a dym przesania por roku. Na szczcie to byo zawsze takie samo — stocznia, gdzie nie ma ani jednego drzewka, ani jednej zielonej roliny, w zwizku z tym moglimy krci bez obaw. Film zdy wej na ekrany jeszcze przed stanem wojennym, ogldao go kilka milionw ludzi. Stoczniowcy yczyli sobie, eby „Czowiek z elaza” nie podlega adnym ciciom cenzury i — co jest najdziwniejsze i do dzisiejszego dnia, jak o tym mwi, zy mi si krc ze wzruszenia — ma i na festiwal do Cannes! Dostaem taki telegram, a pod nim 16 tysicy podpisw. Z Nowej Huty dostaem podobne pismo i kolejne 20 tysicy podpisw. Zobaczyem, e nie jestem sam! e za mn stoj tysice, setki tysicy osb, no i „Solidarno”! I w zwizku z tym pierwszy raz w yciu poczuem si reyserem tego, co nadchodzi, tego, co bdzie, chocia miaem wiadomo, e to dopiero pierwszy krok ku naszemu wielkiemu zwycistwu.
Zgodnie z yczeniem robotnikw „Czowiek z elaza” trafi na festiwal do Cannes i tam zosta bardzo powanie potraktowany przez jury. Myl, e dostrzeono co, co rzadko si zdarza, e powsta film, ktry nada za wydarzeniami historycznymi i prbuje je pokaza in statu nascendi, wtedy kiedy one si rzeczywicie dziej. Zota Palma, ktr przywiozem do Warszawy, bya oczywicie nagrod dla wielkiego zwizku „Solidarno”, ktry wywalczy take mj film, wywalczy dalszy cig „Czowieka z marmuru”.
Kiedy przywielimy do Warszawy Zot Palm z Cannes, pewien dziennikarz filmowy napisa, e nagrod wrczy mi Sean Connery, czyli Agent 007. Dla polskiego dziennikarza reimowego by to znak, e mj film to amerykaska robota, i tym sposobem dowiedziaem si, dla kogo i na czyje zamwienie naprawd pracuj.
Kiedy zmienia si sytuacja polityczna, okazao si, e w Moskwie chc pokaza „Czowieka z elaza”. Przypilimy z Krystyn stosowne znaczki, eby byo wiadomo, skd jestemy, i ruszylimy do Moskwy, wiozc ze sob film, okoo trzydziestu pudeek z tam, ciar przytaczajcy, ale nie moglimy tego nada na baga, bo bylimy przekonani, e taki baga zaginie. Musz powiedzie, e nigdy si tak nie udrczyem jak z „Czowiekiem z elaza”. Pokaz odby si w kinie Warszawa, bo byo wtedy takie kino w Moskwie, a na cianie kina, z boku, wielki baner z napisem: „Czowiek z elaza”, no i jaki obrazek z filmu. Nastpnego dnia okazao si, e ten baner zasonia wielka ciarwka i w dodatku z tej ciarwki sprzedaj kartofle, a to w Moskwie wtedy nie byo byle co, w zwizku z tym ustawia si duga kolejka nie do kina, ale po ziemniaki...
Jeszcze w sierpniu spytaem Lecha Was: „Panie Lechu, niech pan mi powie, co bdzie dalej? Osignlicie najwaniejsze, mianowicie sprawy pacowe, ale czogi radzieckie nie bd czeka, tylko wkrocz do naszego kraju, a waciwie one w nim ju s, co pan o tym myli?”. A Lech Wasa bardzo spokojnie: „Panie Andrzeju, wie pan, radzieckie czogi — nie”. I nie tumaczy, ani dlaczego, ani co „nie”. Kiedy przyjechaem do Warszawy, obskoczyli mnie znajomi i pytaj: „Widziae Was?”. „Widziaem”. „No i co Wasa?”. Ja na to, e Wasa mwi „nie”, „radzieckie czogi — nie”. Tak jakby mia jakie telefony, jakie poczenie z Kremlem, przenika bardzo skomplikowane siy, ktre znaj sytuacj nie tylko polityczn, ale i militarn. Krtko mwic, on wypowiada si z tak pewnoci siebie, e wwczas zrozumiaem, kto to jest polityk. e to jest artysta, podobny do nas, ktry nie majc waciwie adnych danych, posugujc si jedynie wyobrani, podejmuje decyzje, ktre dopiero pniej okazuj si logiczne, dopiero potem si sprawdzaj. Moe to by wanie powd, e signem znowu po latach po ten temat i zrobiem film o Lechu Wasie.

„Danton”, 1982
Po sukcesie „Czowieka z elaza” w Cannes pojawia si moliwo zrealizowania filmu „Danton” wedug polskiego tekstu. Zreszt wystawiaem sztuk Przybyszewskiej wczeniej w teatrze, byem wic w jaki sposb przygotowany. Zdjcia mielimy robi oczywicie w Polsce, bo w Polsce z atwoci moglimy pokaza wielkie tumy, ktre kosztowayby grosze, a film miaby zupenie inny budet. Tymczasem wybuch stan wojenny i jakiekolwiek sceny zbiorowe nie wchodziy w gr. Film trzeba byo przenie do Parya.
Istotn rol przy podejmowaniu tej decyzji odegra szef Gaumont Toscan du Plantier. On zdecydowa, e film przenosimy do Parya. Oczywicie od tego momentu sytuacja bya zupenie inna. Wszystko, co pokazywalimy, miao rzeczywiste odwoanie do tamtego czasu i do tamtej sytuacji. Nieunikniony w scenach rewolucyjnych tum pojawi si na ulicach Parya. I to by ratunek dla naszego filmu. Postanowiem, e aktorw podziel na dwie grupy, jedn utworz „dantonici” i bd ich gra francuscy aktorzy wok Grarda Depardieu, ktry przyj rol Dantona; drug bd polscy aktorzy wok Robespierre’a, ktrym by Wojciech Pszoniak. W tej sytuacji mogem zacz od polskich aktorw, tu byem mielszy. Wziem grup dobrych, znanych artystw, z ktrymi pracowaem w kraju, i sceny z ich udziaem nakrciem w pierwszej kolejnoci. Mogem wyreyserowa ten film w jzyku polskim, bo oni grali po polsku. Z nastawieniem, e potem zrobimy oczywicie francuski dubbing. Ale ca energi, ktr chciaem zobaczy na ekranie, dali mi polscy aktorzy. Pokazaem to pniej aktorom francuskim, ktrzy dziki temu wiedzieli, co i jak maj gra.
Grard Depardieu bardzo powanie potraktowa swoj rol Dantona, do tego stopnia, e da si namwi i przyjecha do Warszawy na jeden dzie. Krystyna zaprowadzia go do biura regionu Mazowsze. Depardieu stan na korytarzu i przyglda si, jak ludzie wychodz, biegn, przenosz jakie polecenia, pisma, wymieniaj si informacjami, wida byo, e to ju s ostatnie chwile „Solidarnoci” i to bya prawda, bo wadza zmierzaa do likwidacji zwizku. I ten rytm, ten niepokj, to denie udao si pniej przenie do filmu.
W Warszawie stan wojenny, gorczka, ostatnie dni „Solidarnoci”. Ale to, co graj „dantonici” w filmie, to jest inna rzeczywisto. Oni prbuj za pomoc zdrowego rozsdku, tych wszystkich postanowie, ktre wypracowali wczeniej, realizowa zupenie inn wizj rewolucji. I to udao si wyrazicie pokaza. Natomiast grupa Robespierre’a opieraa si na tym, e wszystko jest w gorczce, w malignie, w jakim niewyspaniu, bo ci ludzie przeduaj rewolucj o jeszcze jeden dzie, jeszcze jeden tydzie, jeszcze chwil, i przeprowadzaj swoje zmiany. Popiech jest tu szalenie wany, a „dantonici” rozmawiaj spokojnie i prbuj jako opanowa rewolucj, ktr przejmuje w swoje rce komitet ocalenia i Robespierre.
Bohaterem wielkiej rewolucji francuskiej dla Francuzw jest oczywicie Robespierre. Nie na darmo jednak w Paryu stoi pomnik Dantona. Jak pokaza tych dwch bohaterw, jak pogodzi te dwie sprzecznoci? Jak uchwyci konflikty, ktre s wewntrz samej rewolucji? To by wanie mj temat, ktry chciaem pokaza na ekranie, i temat sztuki Przybyszewskiej.
Wrd czonkw komitetu wyzwolenia, ktremu przewodzi Robespierre, by wielki francuski malarz David. Nie kto inny, tylko wanie on wyznaczy tras prowadzc do gilotyny. Wyznaczy j tak, eby bya jak najdusza, eby jak najwicej osb mogo widzie, kto jest skazany i czyja gowa dzisiaj spada...
W zwizku z tym przeyem jedn z najbardziej dojmujcych klsk jako reyser. Kiedy nakrcilimy ju wszystkie sceny i film by gotowy, scenarzysta Jean Claude Carrière opowiedzia mi, e kiedy na gilotyn, niedugo po Dantonie, wieziono Robespierre’a, to paryskie kobiety, ktrym Robespierre nakaza ukrywa swoje wdziki, wyszy gremialnie na ulic i odsoniy biusty, aby zakpi z tyrana. Tak wanie narodzia si moda nastpnej epoki. Ta scena, gdybym j nakrci, przeniosaby mnie do historii kina...
Na pierwszy pokaz „Dantona”, gdzie byo tylko kilkanacie osb, przyby prezydent Francji Franois Mitterrand i obejrza film bardzo uwanie. Siedziaem niedaleko, wic miaem moliwo mu si przyglda. Po filmie wsta i powiedzia: „To jest interesujcy film, ciekawy, ale to s problemy pana Wajdy”. A jakie byy wwczas moje problemy? Dlaczego robiem ten film? Cigle wierzyem, e mimo stanu wojennego znajdziemy sposb, eby zwyciy i uzyska niepodlego dla naszego kraju. Ale jeli „Solidarno” w przyszoci ma zwyciy, to czy musi ponie te wszystkie konsekwencje i czy musi to wyglda tak jak w moim filmie?
Zanotowaem w dzienniku:
„Pary, sobota, 8 maja 1982. Z kraju wiadomoci okropne, a my tu bawimy si w film, w kino, kiedy trzeba by tam i dziaa. Dostaem materiay z kolaudacji „Przesuchania”, zrobionego w moim zespole X. Bdc w Warszawie i tak nie uratowabym filmu, ale dabym przynajmniej odpr hoocie, a to ju jest dzi duo. Wieczorem spotkanie u ojcw pallotynw, przyszo okoo 130 osb. O dziewitej rano zdjcia do filmu, przed spotkaniem mylaem, e trzeba bdzie mnie reanimowa, ale poszo dobrze.
Pary, sobota, 15 maja 1982. Krzy Zanussi z brod, zy znak. Wymia mj list do ministra, e to jest list z zawiatw, ale ja jestem z zawiatw i tak rol mam zamiar gra po powrocie. W sumie bardzo cikie te ostatnie dni zdj. Kilka razy zdjcia przeduay si o kilkanacie minut. W rezultacie mamy dwa opnienia. Sceny wyjazdu na egzekucj niezrobione, bo pada deszcz i w mieszkaniu Robespierre’a zaczynamy o dzie pniej”.
Po przybyciu do Parya oczywicie pierwsz rzecz byo ustalenie, gdzie bdziemy robi zdjcia, i z Allanem Starskim udalimy si na dokumentacj. Weszlimy do jednej bramy, ktra mi si bardzo spodobaa, wydawao mi si, e bdziemy mogli tam robi zdjcia. Mwi do Allana: „Id na pierwsze pitro, bo waciciele takiej bogatej kamienicy w centrum Parya zawsze mieszkaj na pierwszym pitrze”. On tam idzie i sysz nagle jakie krzyki, wybiega i si mieje. „Co si stao?” — pytam. „Suchaj, ja powiedziaem wacicielce tego domu, e my tu wanie chcemy robi zdjcia. Ona pyta si, do jakiego filmu, ja mwi „Danton”, film o francuskiej rewolucji. A ona na to: «Won! Za drzwi, psami was poszczuj! Rewolucja francuska zamordowaa wikszo mojej rodziny! Ja nigdy nie pozwol! Wynosi si!»”. Zrozumiaem wtedy, e film, ktry mam zamiar zrobi, nie jest obojtny francuskiej widowni.


ANDRZEJ WAJDA

* Fragmenty wypowiedzi Andrzeja Wajdy spisane z przygotowanych przez Andrzeja Wolskiego materiaw do filmu „Wajda. Une leon de cinma” (2016). Reyserowi dzikujemy za ich udostpnienie. Wybr i tytu — Redakcja „ZL”.
Fragmenty, cao w Zeszytach Literackich nr 136



Komentarze

Napisz komentarz
Imi:Go
Tytu:
Komentarz:

 

 

login

haso

Zapamitaj mnie
Zapomniae hasa?
Nie masz konta? Za je

 
 
Zapisz si na newsletter ZL: