Barbara Toruńczyk

 
 

    Ponad rok temu złożyłam w „Krytyce Politycznej” opowieść o pokoleniu 1968. Napisałam ją z myślą o młodych ze środowiska „Krytyki Politycznej” w 40. rocznicę tzw. wydarzeń marcowych. Chciałam opisać dla nich nasze doświadczenia. Nazywano nas komandosami. Nasze drogi życiowe zbiegły się ze szlakiem generacji 1968 na Wschodzie i na Zachodzie. Ale pobiegły dalej innym tropem. Chciałam podzielić się swoimi przemyśleniami, podsumować doświadczenia, przedstawić ludzi, którzy wywarli na nas wpływ. W „Krytyce Politycznej” 2008 nr 15 (lato) wydrukowano pierwszą część mojej opowieści. Zadedykowałam ją Sławomirowi Sierakowskiemu i zatytułowałam Opowieść o pokoleniu kontestatorów 1968. Kim byliśmy, kim jesteśmy, skąd i dokąd zdążamy. Część I: Polski Marzec, Praska Wiosna, Paryski Maj, Moskiewski Sierpień... Była to zarazem próba czegoś w rodzaju autobiografii umysłu i duchowości tego pokolenia, a w każdym razie mojej własnej. Ukazała się pod zmienionym tytułem Opowieść o pokoleniu Marca: Przesłanie dla nowej lewicy - część pierwsza. Części drugiej, ani nawet następnego numeru pisma nie udało się redakcji ogłosić. Mija rok od chwili, kiedy złożyłam ten szkic do druku. W obawie, że zdezaktualizuje się on, a także w poczuciu, że nie spotkał się ze zrozumieniem adresata, zawiadomiłam w dniu 28 maja 2009 redaktora Sławomira Sierakowskiego, że rezygnuję z druku na łamach wydawanego przez niego pisma.

    Po opublikowaniu pierwszej części szkicu dobiegły mnie głosy czytelników, zapytujących o jego ciąg dalszy. Niniejszym przystępuję do druku drugiej części tego szkicu na łamach naszej strony internetowej. Rozdzialiki I-XI ogłosiła „Krytyka Polityczna”. Kolejne fragmenty, poczynając od XII, ukażą się w rytmie dwutygodniowym, rozpoczynając zarazem współpracę naszego kwartalnika z „Dwutygodnikiem”, pismem internetowym, ukazującym się od kwietnia 2009 pod redakcją Tomasza Cyza (www.dwutygodnik.com).

    Przywracam zarazem własny tytuł tej opowieści.

    Poświęcam ją pamięci Jacka Kuronia.


Ciąg dalszy kliknij „Szkic” na górze tej strony

Do zainteresowanego Czytelnika