Ilustracje do tomu opowieści

Aleksandra Wata

 
 

Dla Jana Lebensteina przygoda lekturowa pod tytułem „Bezrobotny Lucyfer” okazała się przede wszystkim odkryciem w otaczającym go Paryżu lat sześćdziesiątych tamtego przedwojennego miasta. W wąskich uliczkach żydowskiej dzielnicy Marais, gdzie mieszkał, wśród sklepików ze swojsko brzmiącymi nazwiskami i ze znajomymi zapachami; w okolicach Montmartre’u, jak przy rue Lepic, ulicy burdeli i kawiarenek; pod bazyliką Sacre Coeur, którą pokazał w całym majestacie wschodniej kosmogonii [...];  wśród typów paryskiej ulicy, jak ten „Rosjanin, atletyczny święty Franciszek, długowłosy anarchista o gołębim sercu” z opowieści Aleksandra Wata.

                                                                                                                                 Jan Zieliński